6/2004


NATURALNE  PLANOWANIE  RODZINY


 


tomasz chyra


 


Program CTLife - raz jeszcze


Ukazanie się programu CTlife i jego reklamy w Dwumiesięczniku zaowocowało ujawnieniem się pew­nych pytań i kwestii, które chciałbym omówić, aby nie powstały nieporozu­mienia.

1. Program nie jest implementacją „metod" NPR, ale zawiera w sobie obliczenia „reguł". Wyjątkiem jest „metoda" Bilingsa, choć nie do końca. Różnica pomiędzy „reguła­mi" a „metodami" jest taka, że każ­da „metoda" (angielska, Rotzera, LMM, Billingsa, itd...) ma swoje oznaczenia wskaźników płodności, swój wygląd karty obserwacji, swo­je założenia i swoje sformułowania „reguł". W programie starałem się połączyć to, co jest wspólne dla wszystkich „metod", czyli „reguły". Przyjąłem najbardziej naturalny wygląd karty obserwacji: nawiązu­jący przy oznaczaniu temperatury do układu współrzędnych znanych z lekcji matematyki, gdzie punkty oznacza się na przecięciu linii, oraz oznaczenia śluzu, odczuć, szyjki itp. jako pierwszą(e) literę(y) ich określenia (np. śl - „ślisko", m -„mokro"). Wygląd karty nie pocho­dzi zatem od żadnej „metody". Najbardziej przypomina tę z „me­tody" LMM i niektórzy przyjmują, że program implementuje tę „me­todę" - tak nie jest. „Metoda" Bil­lingsa ma swoje kolorowe oznacze­nia, które w programie zostały ujednolicone z całością koncepcji programu, więc też zostały zmie­nione i odbiegają od oryginału. CTLife ma swoją własną koncep­cję oznaczeń inną od istniejących - choć wydaje się najbardziej na­turalną z możliwych.

2. Kolory oznaczające płodność/nie­płodność zostały przyjęte wg utar­tych schematów kolorystycznych występujących w życiu codzien­nym: kolor zielony oznacza życie, przyjemność, przyzwolenie, a kolor czerwony oznacza zagrożenie, po­stój, zakaz, ostrzeżenie. W programie przyjęto więc na oznaczenie czasu najbardziej płodnego kolor intensywny zielony (życie!) a cza­su niepłodnego kolor czerwony (brak życia, sucho, nic z życia). Równie dobrze można by przyjąć szary, lub czarny ale program ma być kolorowy więc niedobre było­by wprowadzenie zbyt dużej ilości odcieni szarości. Odwrotne ozna­czenia kolorystyczne (np. w Biosel-fie) sugerują moment owulacji jako zagrożenie (migający kolor czerwo­ny) a przecież jest to największa szansa na zaistnienie zupełnie no­wej istoty ludzkiej! 3. Pojawiło się wiele sugestii, żeby program miał w sobie wszystkie „metody", bo teraz nie ma żadnej, tylko wszystkie „reguły" i jest za­mieszanie z tego powodu. Odpo­wiem tak: zamieszanie i bałagan jest z powodu tego, że jest wiele „metod", z których każda ma swój sposób wyrażania się na jeden i ten sam temat. Takie podejście rodzi trudność i podziały - każdy „cią­gnie" w swoją stronę. W życiu co­dziennym nie widać, jakie to rodzi zamieszanie, bo każdy z propaga­torów swojej metody myśli, że jego metoda jest najlepsza. Dopiero po­jawienie się „soczewki" - czyli pro­gramu CTLife - pokazuje problem, który nie był do tej pory widoczny, choć cały czas istniał - że potrzeba ujednolicenia „metod" NPR! (O ile się nie mylę wzywa do tego też Jan Paweł II). To nie w programie jest bałagan. Program stara się te spra­wy uporządkować, ujednolicić. Jest propozycją standaryzacji NPR. Z te­go względu implementacja „metod" wydaje się krokiem do tyłu. Rozwa­żam umożliwienie w programie spojrzenia na kartę cyklu w takiej formie jak występuje ona w po­szczególnych metodach, prawdopo­dobnie zostanie to zrobione w naj­bliższym czasie. Będzie to jednak zrobione ze względu na przyzwy­czajenia (czasami zatwardziałość),
które trudno człowiekowi zmienić. Cała praca pójdzie jednak w tym kierunku, żeby nauczyć kobiety jak się obserwować i jak wyciągać z tych obserwacji wnioski dla swo­jego zdrowia (lub dla małżeństwa). Szkolenie mężczyzn też jest na­szym celem. Zapraszam jednocze­śnie osoby propagujące „metody" NPR do współpracy nad ich ujed­noliceniem.

4. Istnieje możliwość zamówienia pre­zentacji programu dla większych grup (nauczycieli NPR, animato­rów rodzin, parafii, położnych, gi­nekologów, itp...). Prezentacja może składać się z 2 części:

a) wprowadzenia do NPR-u, które ma na celu pokazanie, jak funk­cjonuje cykl kobiety, jakie obja­wy płodności w nim występują oraz co my z tymi objawami mo­żemy zrobić (ok. 45 min.) - tę część można opuścić, jeśli temat jest znany danej grupie

b) prezentacja programu - co moż­na w programie notować i jak to się robi, interpretacja wyników działania programu, możliwości zastosowania programu w swo­jej pracy (45 min.) Podczas prezentacji można zaku­pić program z rabatem 20%. Prezen­tacja jest darmowa, zapraszający pokrywa tylko koszt dojazdu. Dyspo­nujemy własnym sprzętem multime-dialnym (projektor, komputer, ekran) potrzebna jest tylko sala i ewentual­nie nagłośnienie, www: www.ctlife.com.pl e-mail: ctlife@ctlife.com.pl

Od redakcji. Autor programu realizuje swoje zamierzenia z własnej inicjatywy i na własną odpowiedzialność. Idea ujed­nolicenia metod i sfederowania ruchów krąży" w środowisku od dawna. Pojawienie się programu CTLife traktujemy jako okazję do szerszej dyskusji. Wyjaśnienia zawarte w powyższym tekście Autora oraz artykuł Krzysztofa Janowskiego (str. 10) są, mamy nadzieję, dobrym początkiem owej dyskusji 


- 17 -